Ekspercki komentarz ws. przeznaczenia 60 mld zł na polskie firmy przy budowie elektrowni jądrowej

Komentowana informacja

https://www.wnp.pl/energia/premier-tusk-zapowiada-ze-60-mld-zl-z-kosztow-budowy-elektrowni-jadrowej-ma-trafic-do-polskich-firm,948968.html


Jerzy Majcher

Po pierwsze, należy jasno stwierdzić, że środki w wysokości 60 mld zł deklarowane jako wkład budżetu państwa w projekt elektrowni jądrowej nie są faktycznie dostępne – decyzję o ich wykorzystaniu przekazano Komisji Europejskiej, która składa się w dużej mierze z przeciwników energetyki jądrowej. To nie jest niepewność, lecz wysokie ryzyko inwestycyjne. W takich warunkach banki, które będą aranżować kredyty, podniosą koszty finansowania – zarówno oprocentowanie, jak i wymagany wkład własny (np. z 30% do 40%).

Brakuje spójnej strategii politycznej w obszarze rozwoju energetyki jądrowej. Kiedyś istniało Ministerstwo Energetyki i Energii Jądrowej oraz wyspecjalizowane Zjednoczenie Energetyki – dziś kompetencje są rozproszone między sześć różnych agend rządowych. Nie widać determinacji ze strony jednostki ds. Infrastruktury Krytycznej, aby skutecznie lobbować w Brukseli za decyzjami wspierającymi realizację inwestycji.

Optymalny wkład własny powinien wynosić maksymalnie 15-20%, przy założeniu stopy zwrotu na poziomie 3-4% w perspektywie 30 lat. Zbyt wysoki wkład oznacza, że Polska wchodzi w negocjacje z pozycji słabej i ponosi ryzyko narzucenia niekorzystnych warunków przez banki.

Jeśli chodzi o tzw. „local content”, to w czasach Żarnowca potencjalny udział krajowych firm mógł wynosić nawet 80%. Obecnie zabiegamy o zakwalifikowanie zaledwie sześciu podmiotów. Przykład: turbiny i generatory mają pochodzić od Arabella (dawna AREVA), firmy obciążonej reputacyjnie aferami korupcyjnymi. Zwiększony udział polskich firm oznacza mniejszą odpowiedzialność dostawcy technologii i wyższe koszty ubezpieczenia – czy ktoś to uwzględnił w kalkulacjach?

Cena 197 mld zł, o której dziś się mówi, jest nieprzejrzysta – nie wiadomo, jak została oszacowana, jakie opcje uwzględnia i na ile długo ta kalkulacja obowiązuje. Dla elektrowni jądrowej działającej 70–80 lat, jednostkowy koszt budowy powinien być około 3,8–4 razy wyższy niż w przypadku bloku węglowego. Czy tak jest w tym przypadku?

Brakuje także informacji, jak ta inwestycja wpłynie na ceny energii – nie ma kontraktu długoterminowego z PSE jako wyłącznym odbiorcą. Lista zastrzeżeń jest długa, a obecna sytuacja przypomina próbę szybkiego wydania środków z KPO bez ponoszenia odpowiedzialności. To smutny obraz w czasie kampanii wyborczej. Mieszkańcy powinni szykować się na zakup agregatów diesla – zagrożenie blackoutem nie jest wykluczone.

Wszystkie decyzje i nazwiska powinny zostać odnotowane i rozliczone – z odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu. Przykładowo, minister Syryjczyk – odpowiedzialny za zatrzymanie Żarnowca – został później europosłem.


Andrzej Mikulski

Cieszy zapowiedź przeznaczenia 60 mld zł z budżetu państwa na udział polskich firm w projekcie EJ. Jednak pojawia się pytanie: czy te firmy rzeczywiście są zdolne do wyprodukowania urządzeń na taką skalę? Wymieniono sześć podmiotów, ale nie wiemy, co realnie są w stanie dostarczyć we współpracy z Westinghouse’em.

Dla porównania – znamy dokładnie zakres robót, które miały wykonywać polskie firmy przy EJ Żarnowiec. Porównując te dane z obecnymi deklaracjami, obawiam się, że aktualny udział krajowego przemysłu będzie znacznie mniejszy i rozczarowujący.

Warto także zauważyć, że brak jest ciągłości politycznej. W 2014 roku powstała pierwsza wersja Polskiego Programu Energetyki Jądrowej, ale rząd PO nie podjął realnych działań. Później rząd PiS deklarował, że do 2019 roku projekt będzie tak zaawansowany, że nie będzie odwrotu. Tymczasem w 2025 roku nadal jesteśmy na etapie „przygotowywania dokumentów” i analiz finansowych – nie rozpoczęto faktycznej budowy.

Z Amerykanami podpisano już trzecią umowę, ale wciąż nie wiemy, co konkretnie ma być jej przedmiotem i co już zrobiono – ani jakie środki zostały wydatkowane. Mówi się, że projekt reaktora AP1000 dla Polski jest gotowy, ale jeśli jest identyczny jak w USA, to nasuwa się pytanie: co w ramach tych umów faktycznie wykonano i jak zostało to rozliczone?


 

Morskie farmy wiatrowe w Polsce – przełom czy „prymitywna montownia”?
Read More
Dofinansowanie z PEJ

Stowarzyszenie Obywatelski Ruch Na Rzecz Energetyki Jądrowej pozyskało dofinansowanie od spółki Polskie Elektrownie Jądrowe.

Głównym celem projektu było: stworzenie modelu elektrowni jądrowej z reaktorem PWR.

Read More

Obywatelski Apel w Sprawie Energetyki Jądrowej – Referendum!

Szanowni Państwo,
wobec wyraźnego zastoju w realizacji programu budowy elektrowni jądrowych w Polsce, Zarząd Stowarzyszenia Obywatelski Ruch na Rzecz Energetyki Jądrowej, wraz z naszymi partnerami z innych organizacji, postanowił podjąć zdecydowane działania mające na celu wywarcie presji na rząd Rzeczypospolitej Polskiej. Celem jest zmiana priorytetów w polityce energetycznej państwa – na rzecz rozwoju energetyki jądrowej.

Read More

Zapraszamy na protest 21.09.2024 w Warszawie

PROTEST W WARSZAWIE 21.09.2024 – 12:00 – pod pomnikiem Mikołaja Kopernika

Stowarzyszenie OBYWATELSKI RUCH ENERGETYKI JĄDROWEJ „OREJ”

DLACZEGO „OREJ” ZE ZWOLENNIKAMI ENERGETYKI JĄDROWEJ IDZIE PROTESTOWAĆ 21 WRZEŚNIA 2024?

Read More

Dlaczego w elektrowni jądrowej nie jest technicznie możliwy wybuch jadrowy?
Zastanawiasz się, dlaczego elektrownie jądrowe nie stanowią zagrożenia wybuchu jądrowego, mimo że wykorzystują reakcje jądrowe? Przekonaj się, jakie mechanizmy i technologie sprawiają, że takie scenariusze są praktycznie niemożliwe. Przeczytaj nasz artykuł, by rozwiać wszelkie wątpliwości na ten temat!

Read More

Czym jest elektrownia jądrowa?

Czym jest elektrownia jądrowa?

Jest to mówiąc ogólnie fabryka prądu elektrycznego. Najpierw wytwarzane jest ciepło, którego źródłem jest reaktor jądrowy. W reaktorze znajduje się woda pod ciśnieniem ok. 15 MPa (reaktor wodno-ciśnieniowy) i zanurzone w niej pręty paliwowe. Temperatura wody dochodzi do 330 stopni C. Następuje rozpad jąder atomów uranu, pod wpływem bombardowania neutronami, na jądra lżejszych pierwiastków, czemu towarzyszy wydzielanie wielkich ilości ciepła. To ciepło przekazywane jest na wymiennik ciepła którym są przetwornice pary. Następnie za pośrednictwem przetwornic pary przekazywane jest ciepło do obwodu wtórnego z którego para zasila turbinę zamieniając ciepło na energię mechaniczną. Turbina z kolei porusza generator, który zmienia energię mechaniczną na elektryczną, skąd przekazywana jest ona do sieci. Ciepło z obwodu wtórnego przekazywane jest do zbiornika wodnego (morze, jezioro lub rzeka), lub do chłodni kominowej (wydostaje się w postaci pary wodnej na zewnątrz).

Oczywiście są jeszcze dodatkowe urządzenia jak stabilizator ciśnienia, czy reflektor (nie dopuszcza do ucieczki neutronów na zewnątrz). Ruch wody w obiegu wtórnym wymuszany jest za pomocą pomp dieslowskich. Lecz reaktor zaprojektowany jest tak, że nawet bez udziału pomp dieslowskich w ciągu 72 godzin od wyłączenia reaktora jest on schładzany a ciepło po-wyłączeniowe odprowadzane do zbiornika wodnego (morze, jezioro, rzeka) lub wielkiego komina zwanego chłodnią kominową. Są to tzw. pasywne systemy bezpieczeństwa. Reaktor jest automatycznie wyłączany w razie przekroczenia takich parametrów jak: stężenie wodoru, ciśnienie, temperatura itp.  Zapewnia to bezpieczeństwo i eliminuje ewentualny błąd ludzki. W przeciwieństwie do tradycyjnych elektrowni opartych o spalanie węgla, mazutu lub gazu, elektrownia jądrowa nie wydziela żadnych szkodliwych substancji, ponieważ eliminuje w ogóle proces spalania.

Reakcjom jądrowym towarzyszą trzy rodzaje promieniowania: alfa, beta i gamma. 

Czym jest promieniowanie alfa?  Jest to promieniowanie jonizujące emitowane przez rozpadające się jądra atomowe, będące strumieniem cząstek alfa, które są jądrami helu. Cząstka alfa składa się z dwóch protonów i dwóch neutronów. Ma ładunek dodatni i jest identyczna z jądrem atomu izotopu 4He, więc często oznacza się ją jako He2+.

Czym jest promieniowanie beta? Jest to promieniowanie które powstaje podczas rozpadu jądra atomu. W zależności od rodzaju tego rozpadu, jest ono strumieniem elektronów (z rozpadu β−) lub pozytonów (z rozpadu β+) poruszających się z prędkością porównywalną z prędkością światła w próżni. Promieniowanie to jest silnie pochłaniane przez materię.

Czym jest promieniowanie gamma? Jest to promieniowanie wysyłane przez jądra pierwiastków promieniotwórczych. Jest to bardzo przenikliwe promieniowanie elektromagnetyczne o długość fali mniejszej od 10-10 m. Fale gamma powstają również w wyniku anihilacji elektronów ujemnych i pozytonów, a także z rozpadu mezonów, stąd ich obecność w promieniowaniu kosmicznym.                          

 Jeśli chodzi o jednostkę oddziaływania promieniowania na organizm ludzki to jest nią Sivert czyli 1 J energii /1 kg masy ciała. Promieniowanie śmiertelne dla człowieka to 5 Sivertów. Elektrownia jądrowa wnosi podwyższa promieniowanie tła o około 0,00001 Sv rocznie (dla porównania, średni poziom dawki od promieniowania tła w Polsce to 0,0025 Sv w ciągu roku).

List otwarty – złóż podpis, walcz o EJ!

Data rozpoczęcia zbierania podpisów: 16.05.2020 r.

LIST OTWARTY DO:

PREZYDENTA RP PANA ANDRZEJA DUDY,

PREZESA PIS PANA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO,

PREMIERA RZĄDU RP PANA MATEUSZA MORAWIECKIEGO,

MARSZAŁKA SEJMU PANI ELŻBIETY WITEK,

MARSZAŁKA SENATU PANA TOMASZA GRODZKIEGO,

PREZESA PGE PANA WOJCIECHA DĄBROWSKIEGO,

 Szanowni Państwo!

My, członkowie Obywatelskiego Ruchu na rzecz Energetyki Jądrowej oraz zrzeszeni lub niezrzeszeni zwolennicy technologii jądrowych, głęboko zatroskani o dalsze losy polskiej energetyki zwracamy się do Państwa jako głównych decydentów w kraju o podjęcie wiążącej decyzji dotyczącej wdrożenia w Polsce energetyki jądrowej i spowodowanie jak najszybszego rozpoczęcia budowy elektrowni jądrowych.

Uzasadnienie:

Energetyka jądrowa mimo stosunkowo wysokich nakładów inwestycyjnych, wytwarza energię elektryczną po względnie niskich cenach, z wydajnością nieosiągalną dla żadnego procesu spalania. Realizowane to jest w sposób czysty, bez emisji szkodliwych zanieczyszczeń i co najważniejsze w sposób w pełni sterowalny, a więc pozwalający na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Poza tym, pozwoli ona skutecznie odpowiedzieć na czekające nasz kraj wyzwania radykalnej redukcji emisji dwutlenku węgla oraz innych toksyn, dużo bardziej szkodliwych bezpośrednio dla zdrowia ludzkiego jak: tlenki siarki i azotu, rtęć, benzopiren oraz innych drobnych pyłów zanieczyszczających powietrze polskich miast.

Dowodem tego jest przykład Niemiec, naszego zachodniego sąsiada, gdzie poziom emisji z sektora energetycznego utrzymuje się od kilkunastu lat na stałym i relatywnie wysokim poziomie 350 g CO2/kWh, podczas gdy w sąsiedniej atomowej Francji wynosi tylko 40 g CO2/kWh.

Zaniechanie lub opóźnienie budowy elektrowni jądrowych w Polsce będzie miało bardzo negatywne i dalekosiężne skutki wyrażające się:

–     Znacznym wzrostem kosztów wytwarzania energii elektrycznej i pogłębieniem energetycznego ubóstwa społeczeństwa (zużywamy średnio o połowę mniej energii elektrycznej na jednego mieszkańca niż przeciętnie kraje UE), a także brakiem konkurencyjności gospodarki i nieopłacalnością produkcji. Wiadomo, że UE dążyć będzie do zero-emisyjności gospodarki, a do tego czasu będą rosły koszty emisji CO2 przez energetykę węglową i gazową przerzucane na społeczeństwo.

–     Pogłębieniem nierównowagi w średniej i dłuższej perspektywie pomiędzy zapotrzebowaniem na energię, a jej produkcją w kraju, co za tym idzie znaczącym wzrostem jej importu, która to tendencja zaczyna być dostrzegalna już dzisiaj.  Sytuacja powyższa, sprzeczna z bezpieczeństwem energetycznym kraju ma już miejsce w poważnym stopniu w północnej Polsce, czemu nie jest w stanie zapobiec nawet najbardziej dynamiczny rozwój morskiej energetyki wiatrowej Brak energii i wysokie jej ceny dziś są poważną barierą w rozwoju Pomorza, a w przyszłości całego kraju.

–     Brakiem cywilizacyjnego i technologicznego rozwoju naszej energetyki, która w skali regionu i całego kontynentu, staje się coraz bardziej skansenem. Technologia jądrowa pozwala na stopniowe eliminowanie niewydajnego energetycznie procesu spalania węgla kamiennego i brunatnego oraz zapewnia taką innowacyjność.

–     Pogorszeniem bezpieczeństwa energetycznego z powodu konieczności importu gazu ziemnego (ze zdywersyfikowanych kierunków), a nawet może i węgla (głównym kierunkiem może tu być Rosja.

–     Oparciem się na niestabilnej energetyce wiatrowej i słonecznej (OZE) generującej, jak w Niemczech, bardzo wysokie wydatki związane z rozbudową sieci energetycznych łączących farmy wiatrowe i fotowoltaiczne o niewielkiej mocy Obecny stan badań w zakresie, odpowiednio pojemnych, magazynów energii nie pozwala mieć nadziei na szybkie ich wdrożenie jako niezbędnego składnika systemów OZE. Technologie wodorowe wymagają również jeszcze długich i intensywnych prac przed wdrożeniem ich na komercyjną skalę.

–     Zredukowaniem konkurencji na rynku energetycznym w Polsce między różnymi źródłami energii elektrycznej w wyniku braku energetyki jądrowej. Natomiast w istotny sposób zwiększone zostanie ryzyko związane z jednostronnym stawianiem tylko na wybrane technologie OZE, popierane przez określone grupy interesu.

–     Powodowaniem w coraz większym stopniu konfliktów społecznych i strat gospodarczych (odwodnienie terenu i podcinanie korzeni rolnictwu, nie mówiąc o wymaganych przesiedleniach ludności) związanych z otwieraniem nowych kopalń głębinowych i odkrywkowych wobec kurczenia się eksploatowanych obecnie zasobów, które można w sposób opłacalny eksploatować

Nie jest tajemnicą, że istnieją w Polsce środowiska i instytucje przeciwne budowie elektrowni jądrowych, głównie z obawy przed potencjalną konkurencją. Mają one wpływy w mediach i częściowe powiązanie są ze światem polityki i biznesu.  Ich działania wprowadzają w błąd społeczeństwo i decydentów, wyolbrzymiając trudności przy budowie elektrowni jądrowych, a także skalę ewentualnego społecznego oporu wobec energetyki jądrowej. Pomijają przy tym mankamenty i wady rozwiązań alternatywnych, a także ukrywają częściowo ich koszty. Gdyby tak nie było, energetyka węglowa oraz odnawialna nie wymagałyby wsparcia z budżetu państwa idącego w miliardy złotych.  Pamiętajmy, że energetyka wiatrowa budzi też silny społeczny opór (tzw. ustawa 10H).

Budowa elektrowni jądrowych (w obecnie rozważanych modelach finansowania) w przeciwieństwie do innych rodzajów energetyki wymaga tylko niewielkiego wsparcia z budżetu państwa, co nie jest w obecnej sytuacji bez znaczenia. Finansowana może być poprzez: kredyty gwarantowane przez rząd, umowy z dużymi firmami energochłonnymi zainteresowanymi pozyskaniem energii po kosztach własnych po wybudowaniu elektrowni (rozwiązanie fińskie), obligacje jądrowe, czy też mniejszościowy udział w projekcie partnera zagranicznego.

Energetyka jądrowa to technologia sprawdzona i stosowana w kilkudziesięciu krajach na świecie, a kolejne kraje przymierzają się do jej wdrożenia, także te, które do tej pory jej nie posiadały, jak: Białoruś, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Uzbekistan, Bangladesz.  Obecnie w eksploatacji jest na świecie 450 bloków jądrowych wytwarzających ok. 10% światowej energii elektrycznej. Sprzeciw wobec energetyki jądrowej nie ma racjonalnego uzasadnienia i jego wytłumaczeniem może być tak naprawdę obrona wąskich interesów grupowych! Nie ma też uzasadnienia ocenianie czasu i kosztów elektrowni jądrowych na podstawie budowy bloków prototypowych, z jakimi mieliśmy do czynienia w Olkiluoto (Finlandia) i Flamanville (Francja), podczas gdy znanych jest wiele przykładów zbudowania bloków jądrowych w terminie i zakładanym budżecie. W Polsce nie ma mowy o inwestycjach prototypowych.

Podczas konferencji organizowanej przez ambasadę Korei Płd. w Warszawie w dniu 5 grudnia 2019 r. podany został przez firmę Korea Hydro & Nuclear Power, zarówno przewidywany czas budowy nowego wodno-ciśnieniowego bloku energetycznego generacji III+ typu APR-1400 o mocy elektrycznej 1400 MW wynoszący ok. 5 lat jak i koszty budowy dwóch bloków w jednej lokalizacji (2800 MW) wynoszące 20 mld USD.  Przypuszczać można, że propozycje innych konsorcjów zainteresowanych polskim programem energetyki jądrowej nie będą znacząco odbiegać od propozycji koreańskich, z uwagi na silną konkurencję w tym sektorze! Ma się to nijak do przesadnych kosztów podawanych przez przeciwników energetyki jądrowej.

Udział polskich firm został określony na 30% robót w przypadku pierwszego bloku energetycznego oraz do 60% przy budowie drugiego bloku. Już dziś bowiem wiele polskich przedsiębiorstw posiada odpowiednie certyfikaty pozwalające na wykonywanie prac dla przemysłu jądrowego uczestnicząc w budowie elektrowni jądrowych za granicą.

Inwestycja w energetykę jądrową pozwoliłaby dziś zamortyzować negatywne skutki epidemii korona-wirusa, tworząc nowe miejsca pracy, nie tyko w specjalizacji jądrowej, ale w hotelarstwie, transporcie, budownictwie oraz w różnego rodzaju usługach związanych z budową takiego obiektu.  Tak duża inwestycja miałaby na gospodarkę ten sam efekt pobudzający, jak przed wojną inwestycje w postaci budowy portu w Gdyni czy Centralnego Okręgu Przemysłowego.

Najpilniejsze zadania na dzień dzisiejszy, aby sprawy ruszyły z miejsca, to:

–     podjąć szybko decyzję polityczną o rozwoju energetyki jądrowej, zatwierdzającą uaktualniony program budowy oraz plan rozwoju sektora energetycznego do 2040 roku,

–     określić lub wybrać podmiot gospodarczy do jej realizacji (sądzimy, że może to być spółka PGE) zapewniając jej finansowanie w okresie przygotowawczym,

–     zapewnić dofinansowania urzędu dozoru jądrowego (Państwowej Agencji Atomistyki) oraz instytutów pracujących od lat na rzecz polskiej energetyki jądrowej, czyli Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ), Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej (IChTJ) i Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej (CLOR),

–     uprościć maksymalnie i skrócić procedury przygotowawcze do budowy elektrowni jądrowych, by inwestycje tego rodzaju można było szybciej przeprowadzać,

–     powrócić do systematycznego kształcenia kadr dla energetyki jądrowej z zapewnieniem im  realnych perspektyw zawodowych w kraju (by zapobiec ewentualnej emigracji jak to było po przerwaniu budowy EJ Żarnowiec czy odsuwaniu decyzji po 2010 roku).

Jednoznaczna ogłoszona decyzja o budowie w Polsce elektrowni jądrowej nie musi oznaczać spadku społecznego poparcia dla Stronnictwa rządzącego krajem! Przykłady to choćby utrzymujące się bardzo wysokie poparcie dla rządu Victora Orbana na Węgrzech. Niedawno rozpoczęto tam przecież rozbudowę elektrowni atomowej w Paks. Orban, główny decydent w kraju naddunajskich bratanków nie ucierpiał politycznie.

Podobnie ma się rzecz w Czechach, gdzie rząd Premiera Andreja Babisza podjął decyzję o rozbudowie elektrowni jądrowej Dukovany czyli dobudowania dwóch dużych bloków. Tam również nie zanotowano spadku poparcia społecznego dla rządzących z chwilą podjęcia takiej decyzji.

Jak sprawa ma się w Polsce? Zapewne niektóre wąskie branżowe grupy interesu mogłyby być niezadowolone, ale Stronnictwo Rządzące zrekompensowało by sobie to znaczącym wzrostem poparcia zwłaszcza na Pomorzu. Oto wyniki badań prowadzonych na zlecenie PGE EJ1 w gminach graniczących z przyszłą elektrownią jądrową na północy Polski:

Poparcie dla elektrowni jądrowej na terenie pomorskich gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa, gdzie mogłaby powstać, przekracza 70 proc. – wynika z ostatniej edycji dorocznych badań na zlecenie spółki PGE EJ1. Jak podała PGE EJ1, odpowiadająca za bezpośrednie przygotowanie procesu inwestycyjnego, poparcie dla energetyki jądrowej w trzech gminach wzrosło w ciągu roku z 69 do 70 proc. 67 proc. ankietowanych popiera budowę elektrowni jądrowej w pobliżu miejsca ich zamieszania. Taki sam odsetek mieszkańców gmin lokalizacyjnych jest zdania, że po wybudowaniu elektrowni będzie więcej miejsc pracy w regionie.
76 proc. badanych widzi też „silną potrzebę” dalszych działań informacyjnych i edukacyjnych na obszarach potencjalnych lokalizacji. 91 proc. ankietowanych słyszało o planach budowy elektrowni jądrowej w Polsce, 40 proc. badanych mieszkańców gmin lokalizacyjnych ocenia swoją wiedzę na temat energetyki jądrowej dobrze lub bardzo dobrze.

Jak zwraca uwagę PGE EJ1, subiektywna ocena poziomu wiedzy mieszkańców jest wyższa o 13 punktów niż w poprzedniej edycji badania. Badanie sondażowe zostało przeprowadzone na zlecenie PGE EJ 1 przez PBS w okresie październik-listopad 2019 r. w potencjalnych lokalizacjach budowy pierwszej elektrowni jądrowej, czyli w tzw. gminach lokalizacyjnych: Choczewo, Gniewino, Krokowa. W ramach badania przeprowadzono 500 wywiadów techniką CAPI – po 500 w gminach Choczewo i Krokowa, 200 w gminie Gniewino.

W imieniu członków Obywatelskiego Ruchu na Rzecz Energetyki Jądrowej

mgr inż. Jerzy Lipka – przewodniczący

Różnice w cenach energii elektrycznej

Ceny energii elektrycznej – Warszawa, Poznań 0,51 zł/kWh
Ceny energii elektrycznej – Pomorze, miasta np Gdańsk, Słupsk, Koszalin
cena energii 0,59 zł/kWh

Różnica na niekorzyść Pomorza to 15%

Przełożenie na koszty dla rodzin i koszty produkcji:

Przeciętna polska rodzina 4 osobowa zużywa rocznie 2 MWh energii elektrycznej, różnica na kWh wynosi 8 gr, a dla MWh 80 zł. A więc przeciętna rodzina czteroosobowa na Pomorzu płaci rocznie więcej o 160 zł niż taka sama rodzina z Poznania czy Warszawy. I to przy niższych przeciętnych zarobkach na Pomorzu aniżeli w tamtych miastach!

Jeśli rodzina posiada budynek 150 metrów kwadratowych powierzchni, którego ogrzewanie kosztuje rocznie 5000 zł, różnica na kosztach ogrzewania elektrycznego rośnie do 750 zł rocznie na niekorzyść Pomorza.

Koszty działalności gospodarczej: Mały zakład produkcyjny gdzie potrzebna jest moc 1 MWh dla zasilania maszyn, praca 5 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie. Zużycie energii elektrycznej w ciągu roku to 2080 MWh, różnica w kosztach pomiędzy Pomorzem a Poznaniem i Warszawą wyniesie rocznie 166 tysięcy 400 zł!!!!! Tą różnice muszą pokryć konsumenci na Pomorzu aby działalność gospodarcza tam się opłacała! Co za tym idzie każdy wyprodukowany w takim małym zakładzie wyrób musi uwzględniać przy finalnej jego cenią dla kupujących, tą różnicę! Przypominam, przy niższych średnich zarobkach mieszkańców Pomorza. Dlatego jest drogo!

Najpewniej jednak przedsiębiorca decydując się na otwarcie działalności produkcyjnej, po przeliczeniu kosztów energii NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIE WYBIERZE POMORZA tylko inną część Polski, o niższej cenie energii elektrycznej potrzebnej mu do produkcji. Bo przecież poziom podatków, ZUS itp w różnych częściach Polski jest taki sam! Pomorze przegrywa cenami energii. To oznacza strukturalne, trudne do przezwyciężenia BEZROBOCIE na Pomorzu. A więc wykluczenie społeczne, ubóstwo! Brak możliwości zarabiania. Zatrzymanie rozwoju!

Roczne zużycie energii dla miasta Gdańska – przewidywane na 2020 rok to 7431 GWh (źródło opracowanie – Ścieżki energetyczne dla Gdańska autorzy dr inż. Jerzy Buriak i dr inż Marcin Jaskólski z Politechniki Gdańskiej).
Są to zakłady przemysłowe, oświetlenie miejskie i zużycie w sektorze mieszkaniowym. Różnica w kosztach w porównaniu z Warszawą i Poznaniem to już 594, 48 miliona złotych rocznie. Tą różnice pokryć muszą mieszkańcy i zakłady pracy w Gdańsku!!!!
To wszystko jest efektem tego, że Pomorze produkuje zaledwie według różnych źródeł od 30 do 50 % energii zużywanej na miejscu (dane z konferencji energetycznej w Filharmonii Gdańskiej 21 i 22 stycznia 2020). Duża część miejscowych źródeł energii to niestabilne źródła odnawialne, także elektrownia szczytowo-pompowa w Żarnowcu mająca bilans energii ujemny, czyli będąca de facto konsumentem energii potrzebnej na przepompowanie wody ze zbiornika dolnego do górnego – potem w szczycie oddaje cześć tej energii. Ten prąd sprowadza się z Bełchatowa i Kozienic! To aż ponad 500 km!
Tak jest bo brakuje dużego stabilnego – niezależnego od warunków atmosferycznych – źródła energii elektrycznej jakim może się stać ELEKTROWNIA JĄDROWA. Dlatego warto poprzeć jej budowę, pomoc wywalczyć niezbędną decyzje polityczną. Z którą to rząd się ociąga od lat!

 

Źródło danych: portal „Pieniądze pod kontrolą” dane za 2019 rok.

O CZYM MILCZY PAN PREZES DANIEL OBAJTEK?

O CZYM MILCZY PAN PREZES DANIEL OBAJTEK?

Czyli próba realizacji niemieckich utopii energetycznych w Polsce przez prezesów spółek państwowych. Kto za to zapłaci? W domyśle konsumenci energii,zwykli ludzie i przemysł. Dla naszego kraju racjonalne jest zbudowanie elektrowni jądrowych, by uzyskać wreszcie duże stabilne źródła energii elektrycznej, produkujące ją po względnie niskich cenach. A może prezesi spółek energetycznych mają inne zdanie? Ale to nie oni będą zbierać skutki drożejącej energii elektrycznej, a zwykły obywatel. I firmy, coraz mniej konkurencyjne względem firm z Czech, Węgier czy Słowacji, dziś intensywnie rozwijających energetykę jądrową.

Niedawne wystąpienie Prezesa Orlenu Daniela Obajtka było pełne pompy i dumy z zakupu przez Orlen firmy energetycznej ENERGA. Pan Prezes twierdzi, że pomoże to dokonać „transformacji energetycznej” Polski. Jak można się domyślać Pan Prezes miał na myśli model niemiecki energetyki czyli jednostronny rozwój wyłącznie źródeł odnawialnych wspartych energetyką gazową, dodajmy emisyjną, nie tak silnie jak węgiel, ale emisyjną. A zatem obciążoną w coraz większym stopniu opłatami za emisję CO2. Pan Prezes w jednym z wcześniejszych wywiadów wykluczył inwestycję ORLEN w energetykę jądrową.
Mówiąc szczerze nie rozumiem takiej postawy. Również braku reakcji na jego wypowiedzi kogoś z Rządu! Czyżby model niemiecki, nieoficjalnie realizowany przez prezesów był popierany również nieoficjalnie przez Rząd? Pan Minister Michał Kurtyka stwierdził niedawno, że program jądrowy będzie jednak realizowany. Skoro tak, to zapewne realizować go winny największe w kraju firmy właśnie jak PGE czy Orlen. Tymczasem ich prezesi zdają się mieć inne zdanie na ten temat. A więc moje pytanie zasadnicze do Panów Ministrów ale przede wszystkim Pana Premiera. Czy politykę energetyczną na najbliższe dwadzieścia lat mają ustalać prezesi spółek państwowych, czy jednak Rząd przyjmie plan rozwoju tegoż sektora pod nazwą PEP40 i jednak pewne sprawy narzuci również prezesom spółek. Bo ci nie będą uwzględniać dalekosiężnych interesów państwa ani społeczeństwa, a w najlepszym razie krótko i średnio terminowy interes samych spółek!

Nie mówiąc o tym, ze na prezesów spółek bezpośrednie przełożenie mają energetyczne lobby działające w sektorze.
Inwestycje w energetykę gazową są stosunkowo tanie, ale przez cały okres eksploatacji tych elektrowni czyli około 40 lat, energia wytwarzana jest po bardzo wysokich kosztach.
Inwestycje w energetykę wiatrową, niezależnie na lądzie czy morzu, w przeliczeniu na jednostkę wytworzonej energii elektrycznej są natomiast dużo droższe niż dla energetyki atomowej. Nie znaczy to, że nie trzeba w nie inwestować, owszem można je rozwijać, ale nie same wyłącznie OZE wspierane gazem. Bo takie jednostronne podejście sukcesów nie przynosi jak pokazuje doświadczenie niemieckie!
Potrzebny jest atom, i dla Polski i dla Pomorza. Inwestuje się raz, sporo owszem, ale potem otrzymuje się względnie tanią i ekologicznie czystą energię przez 3 pokolenia. Nie obciążoną podatkami od CO2.
Spadek kosztów energetyki wiatrowej nie dotyczy zupełnie jej współpracy z siecią, która musi nadal przenosić obciążenia przekraczające średnią moc wydzieloną wiatraka w ciągu roku, pięciokrotnie! Gdyby było rzeczywiście tak tanio, jak wspomina pijar, Niemcy oraz Dania miałyby najtańszą energię w Europie, a nie najdroższą!
W związku z tym przypomnę raz jeszcze! Próba realizacji w praktyce niemieckich utopii energetycznych skończyła się podwyżkami cen prądu dla indywidualnych odbiorców, które sięgnęły w Niemczech 31 eurocentów/kWh i brakiem w zasadzie jakichkolwiek większych sukcesów w zbijaniu bardzo wysokiej emisyjności tamtejszej gospodarki. Czy o tym raczy wiedzieć Pan Prezes Daniel Obajtek, czy też Pan Prezes Wojciech Dąbrowski? Czy raczą o tym pamiętać ci, co dają im na tak jednostronne podejście przyzwolenie? Bo ja śmiem wątpić. Tylko że skutki potem poniesie przeciętny Kowalski. Niemieckie ceny prądu, przy polskich zarobkach. Czy o to powinno chodzić? KTO ZA TO ZAPŁACI?

Bądź na bieżąco!

Zarejestruj się, aby otrzymywać najnowsze informacje dotyczące energetyki jądrowej oraz działalności stowarzyszenia.

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.